kwiecień 124

Jest przepięknie. Jeszcze pare tygodni temu wszędzie śnieg i martwota, a teraz wiosna taka, że chce się hasać po trawie bez butów i w krótkich majtkach. O ile oczywiście w tym wieku hasanie bez butów i w krótkich majtkach nie będzie traktowane jako objaw Alzheimera i stanowczo nie dopuszczalnej paranoi.  Głowa pęka od zapachow i kolorow, bzy staraja sie zapanować nad światem.

Wracam do domu pełna zapachów jak bohater Pachnidła. Wracam wieczorem do domu pełna świadomości, że wiosna sie rozszalała w mieście jak wariatka,, że wpełza do domów i ogrodów, że sie panoszy okrutnie i przypomina mi konieczności wybrania sie do cudzych ogrodów na seans wąchania i tajnego ucięcia sobie paru kiści fioletowego bzu, który kusi…… Pod balkonem, na trawniku zdemolowanym zeszłoroczną krucjata remontowa wyłaża, zupełnie nieoczekiwanie konwalie – na razie nieliczne, ale chyba gotowe do dalszej prokreacji. Róża, ta za pare baterii, oplątuje sumaka i najwyraźniej wyraża chęc kwitnienia! Trawa posiana przez szalonych budowlanych siega mi do kolan……Nie mam czym jej skosić więc na razie „nurzam się w burzanach” i czekam aż zakwitnie ,wysieje zielone dzieci i zagęści rodzinny klan na mojej śmiesznie maleńkiej działeczce. Świat Edenu na Lachmana żyje swoim życiem, płodzi nowe pola fiołków, odnawia różane pędy i zakwita żywopłotową spireą. Świat Edenu zasłania blizny zeszłorocznego kataklizmu i stara się mnie przekonać, że zielone życie jest silniejsze od szarej śmierci, która nastraszyła mnie w zeszłym roku.. Wczoraj wieczorem słyszałam słowika……. Pierwszy raz od kilku lat zaśpiewał w nocy, gdzieś w kszaczorach. Przepięknie i radośnie…… I tylko brak mi wielkich bialych lap przemierzających trawiastą nieskończonośc. I tylko brak mi wielkich białych łap tańczących kocie flamenco na parapecie . I tylko brak mi kociego uśmiechu pod krzakami bukszpanu. I tylko brak mi słodkiego mruczenia…..

Ta wiosna, spóźniona i przepiękna,  ta wiosna odrabiająca wszystkie koszmary za długiej zimy jest smutna przeokropnie mimo swojego piękna i swojej obfitości. Ta wiosna za bardzo dała mi znak, że wszystko jest ulotne i przemijające.Doświadczyła mnie okrutnie, dała mi w dupę, ograbiła mnie i dała mi niewątpliwy  znak przemijania. Staram się ogarnąć, zorganizować, dać sobie czas na dojście do siebie. Staram się, staram, się staram!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>