domowa psychologia czyli przemyslenia dyletanta

Poznawanie świata, to wykorzystywanie pięciozmysłowych możliwości odkrywania.
Wzrok – widzę, patrzę, postrzegam.
Słuch : słyszę nadsłuchuję odróżniam.
Węch : węszę, identyfikuję, klasyfikuję
Dodyk: czuję, klasyfikuję, oceniam
Smak : oceniam, klasyfikuję,
To JA. Każdy inaczej. Każdy według swojej własnej skali postrzegania . Wartościujemy, klasyfikujemy, oceniamy. Zapisujemy na swoich twardych dyskach pamięci. Wracamy do wspomnień tak jak potrafimy. Jedni fotograficznie, inni zapachowo jeszcze inni w snach.
Smaki, dotyk, zapach kojarzą się się z sytuacjami, z przeżytymi chwilami. Widoki z przeżyciami własnymi i zapmiętanymi z przekazów wizualnych. Kolor czerwony dla mnie jest różem dla innych karminem. Dźwięk rozbitego kryształu – jest tylko tłukacym sie szkłem. Zapach jaśminu – dla mnie czerwcem – dla Ciebie płynem do płukania majtek. Pamięć miękości kociego grzebietu dla mnie jest pamięcią kocich przytulanek, a dla ciebie pamięcią dotyku futrzanego kołnierza babci. Smak truskawek, który dla mnie kojarzy się z talerzem pełnym owoców na kuchennym stole -jest dla ciebie kubeczkiem truskawkowej galaretki w szkolnej stołówce.
Tacy sami i tacy inni. Tacy identyczni , wyposażeni w te same narzędzia postrzegania.A jednak zupełnie różni, indywidualnie odrębni. Tak sie staramy przekonać siebie nawzajem o tym, że ten nasz jest lepszy, barwniejszy i ważniejszy.Tak sie staramy wiedzieć lepiej i więcej o tym co nas otacza. Tak bardzo chcemy przekonać wszystkich do naszego postrzegania. Nasze zielone ma być zielenią ogólnie dostrzeganą, nasze radości mają być radościami wspólnymi, nasze przyjemności wydają sie nam radościami dostępnymi dla ludzkości. A przecież każdy z nas – niby taki sam jak my- widzi, słyszy i czuje inaczej. Nie gorzej, nie lepiej, nie silniej, nie słabiej. Po prostu po swojemu. Ma swój prywatny, mały swiat, gdzie zapachy, widoki, dotyki, smaki, efekty dźwiękowe maja inny wymiar i inne znaczenia.
Światów jest tyle ilu nas człeko i zwierzokształtnych na tej ziemi .Światów jest miliardy, a kazdy z nich piękny, niebezpieczny, ogromny i cudowny. Więc nie dyktujmy, nie pouczajamy, nie oceniajmy co lepsze co gorsze. Nie wyróżniajmy, nie wartościujmy, nie mierzmy własną miarką. Po prostu patrzmy, słuchajmy, zauważajmy i starajmy sie pojąć. Pojąć i zrozumieć. Nawet jeżeli świat dostępny i opisany naszymi zmysłami wydaje się nam lepszy, pełniejszy,bogatszy. Tylko tak w pełni stajemy się częścią ludzkiej wspólnoty.

Informacje o malgo531

Data urodzenia? Bardzo dawno temu w innych czasach. Rodzice? AA - aktor i architekt. - trochę znani. Dziadkowie - Babcie : Zofia Mama Mamy i Janka Mama Taty . Jedna szczupła druga gruba. Ja po tej drugiej. Dziadkowie: Jan i Eugeniusz. Pierwszy ukochany księgowy z Naszej Księgarni, przynoszący do domu setki książek, które mam do dzisiaj. Palący fajkę i grający na pianinie w zimowe wieczory i niedzielne wiosenne przedpołudnia. Drugi znany tylko z opowieści. Zginął na Majdanku za calokształt tego w co wierzyl i co robił. Wyksztalcenie? : idiotyczne, wyższe, nie przydatne do niczego. Stan cywilny ? Wdowa po 2 mężach. Jednym rozwiedzionym ze mną przed laty,ale zawsze traktowanym jak mąż, drugim neurastenicznym, cudownym facecie, który po prostu nie dał rady ponieść konsekwencji życia. Dzieci? TAAAK - ukochane absolutnie, absolutnie dorosłe. Wnuki? TAAK przepoczwarzające się w motyle, które odlecą, ale na razie ciągle jeszcze są Dziećmi. Mieszkanie? Ursynów dzielnica biedniejszej inteligencji, a w zasadzie bardzo biednej inteligencji. Parter z ogródeczkiem wielkości chustki do nosa i brzoza wariatka pod oknami. Praca? ukochana. Zainteresowania? jeżdżenie, oglądanie, wąchanie świata. Kolor? czerwony jak żylna krew. Jedzenie? Wszystko oprócz zupy szczawiowej, czerniny i barszczu ze śmietaną. Stan posiadania? 100 letnie pianino, obrączka po Babci, niezidentyfikowany obraz, setki książek koty w dwupaku, długi i miejsce na cmentarzu. Ulubiony kwiat? nasturcja bez włochatych gąsienic i pachnący groszek albo eustomia(????). Przyjaciele? Nieliczni ale są. Życie prywatne? hahaha!
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>